{"id":319,"date":"2017-11-01T17:20:45","date_gmt":"2017-11-01T17:20:45","guid":{"rendered":"http:\/\/dsz.katowice.pl\/sw-jan-bozy\/"},"modified":"2021-10-04T19:04:37","modified_gmt":"2021-10-04T19:04:37","slug":"sw-jan-bozy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/?p=319","title":{"rendered":"\u015bw. Jan Bo\u017cy"},"content":{"rendered":"<h3 class=\"rtecenter\">\u015awi\u0119ty Jan Bo\u017cy, zakonnik<\/h3>\n<p class=\"rtejustify\">Jan Cidade urodzi\u0142 si\u0119 w Portugalii w roku 1495. Gdy Jan mia\u0142 8 lat, zjawi\u0142 si\u0119 w jego domu jaki\u015b podr\u00f3\u017cny, kap\u0142an, i prosi\u0142 o nocleg. Przy wieczerzy go\u015b\u0107 opowiada\u0142 o krajach, kt\u00f3re zwiedzi\u0142. Kiedy dnia nast\u0119pnego opu\u015bci\u0142 dom, zauwa\u017cy\u0142 przy sobie ch\u0142opca, kt\u00f3ry postanowi\u0142 towarzyszy\u0107 kap\u0142anowi w drodze. Uczyni\u0142 to potajemnie przed rodzicami. Ci pe\u0142ni smutku daremnie go poszukiwali po ca\u0142ej okolicy. Matka niebawem zmar\u0142a ze smutku, a ojciec wst\u0105pi\u0142 do franciszkan\u00f3w. Nie wiemy, dlaczego kap\u0142an nie odes\u0142a\u0142 ch\u0142opca do domu. Mo\u017ce my\u015bla\u0142, \u017ce mu jest w domu bardzo \u017ale, a mo\u017ce ch\u0142opiec nie chcia\u0142 wr\u00f3ci\u0107. Po 20 dniach forsownej drogi ch\u0142opiec nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c i\u015b\u0107 dalej. Kap\u0142an wi\u0119c zostawi\u0142 ch\u0142opca w mie\u015bcie Oropesa u niejakiego Franciszka Mayorala, zarz\u0105dcy owczarni pewnego hrabiego. Ten przyj\u0105\u0142 Jana jak syna i nazwa\u0142 ma\u0142ego ch\u0142opca &#8222;Janem otrzymanym od Boga &#8211; a Deo&#8221;.<br \/>\nCh\u0142opiec prze\u017cy\u0142 w domu opiekuna kilkana\u015bcie lat. Przybrani rodzice tak pokochali m\u0142odzie\u0144ca, \u017ce chcieli go uczyni\u0107 spadkobierc\u0105 swojego maj\u0105tku i zamierzali mu odda\u0107 za \u017con\u0119 swoj\u0105 jedyn\u0105 c\u00f3rk\u0119. Maj\u0105c dwadzie\u015bcia kilka lat Jan opu\u015bci\u0142 dom opiekun\u00f3w. Zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do wojska. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 typowe \u017cycie najemnego \u017co\u0142nierza: w\u0142\u00f3cz\u0119ga, zawadiactwo, kieliszek, dziewcz\u0119ta. Jan by\u0142 za uczciwy i zbyt religijny, by pozwala\u0107 sobie na wszystkie wybryki. Niemniej \u017cycie jego by\u0142o bardzo wtedy dalekie od doskona\u0142o\u015bci chrze\u015bcija\u0144skiej.<br \/>\nPewnego dnia Jan zosta\u0142 pos\u0142any przez oficera z misj\u0105 zaopatrzenia oddzia\u0142u w konieczn\u0105 aprowizacj\u0119. Pobliski dw\u00f3r zajmowali jednak Francuzi. Jan postanowi\u0142 zaskoczy\u0107 ich brawurow\u0105 szar\u017c\u0105. Ko\u0144 zrzuci\u0142 go jednak z siod\u0142a, tak i\u017c cudem tylko uszed\u0142 niechybnej \u015bmierci. By\u0142 to pierwszy g\u0142os napomnienia z nieba. Innym razem dow\u00f3dca powierzy\u0142 Janowi kas\u0119 oddzia\u0142u. Niestety, w nocy Jana kto\u015b okrad\u0142. Podejrzenie pad\u0142o na Jana. Zosta\u0142 skazany na rozstrzelanie. Ju\u017c zabierano si\u0119 do egzekucji, kiedy nadjecha\u0142 dow\u00f3dca pu\u0142ku i po zapoznaniu si\u0119 z ca\u0142\u0105 spraw\u0105 nakaza\u0142 Jana uwolni\u0107, ale wydali\u0142 go z wojska. Do ko\u0144ca \u017cycia nie m\u00f3g\u0142 sobie \u015awi\u0119ty wyt\u0142umaczy\u0107, jak si\u0119 to sta\u0142o, \u017ce tak cudownie zosta\u0142 uwolniony, dos\u0142ownie w ostatnim momencie. W planach Opatrzno\u015bci mia\u0142 jeszcze \u017cy\u0107.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119ty Jan Bo\u017cy powr\u00f3ci\u0142 do Oropesy. Opiekun przyj\u0105\u0142 go serdecznie, ale i teraz Jan nie zagrza\u0142 tu d\u0142ugo miejsca. Wybuch\u0142a wojna na wschodzie Europy. Jan ponownie zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do wojska. Po zawarciu pokoju przez obie strony Jan powr\u00f3ci\u0142, ale ju\u017c nie do swojego opiekuna, ale w rodzinne strony. Tu dowiedzia\u0142 si\u0119 o losie swoich rodzic\u00f3w. Uczyni\u0142o to na nim ogromne wra\u017cenie. Z wielk\u0105 skruch\u0105 odby\u0142 spowied\u017a z ca\u0142ego \u017cycia i uda\u0142 si\u0119 z pielgrzymk\u0105 do Compostelli, na gr\u00f3b \u015bw. Jakuba Aposto\u0142a. Pchany \u017carliwo\u015bci\u0105 zbawienia dusz i poniesienia m\u0119cze\u0144skiej \u015bmierci uda\u0142 si\u0119 do Afryki, gdzie naprzeciw Gibraltaru by\u0142a portugalska twierdza Ceuta. Przez kilka lat pracowa\u0142 tu ci\u0119\u017cko przy fortyfikacji Ceuty, wspieraj\u0105c r\u00f3wnocze\u015bnie pewnego szlachcica, skazanego przez kr\u00f3la na banicj\u0119 w te strony wraz z rodzin\u0105 (1533-1535). Okazji jednak do m\u0119cze\u0144stwa nie by\u0142o. Arabowie nie byli te\u017c sk\u0142onni do przyj\u0119cia wiary Chrystusa. Jan wr\u00f3ci\u0142 wi\u0119c do Hiszpanii i przez kr\u00f3tki czas pracowa\u0142 w Gibraltarze. Za zaoszcz\u0119dzone pieni\u0105dze kupi\u0142 pobo\u017cne ksi\u0105\u017cki i za\u0142o\u017cy\u0142 ma\u0142\u0105 ksi\u0119garni\u0119, by w ten spos\u00f3b propagowa\u0107 dobr\u0105 pras\u0119 (1535-1536). St\u0105d uda\u0142 si\u0119 \u015awi\u0119ty do Grenady. Za\u0142o\u017cy\u0142 tu ksi\u0119garni\u0119 ksi\u0105\u017cek i obraz\u00f3w religijnych (1538).<br \/>\n20 stycznia 1538 r. odbywa\u0142 si\u0119 w Grenadzie odpust ku czci \u015bw. Sebastiana. Przyby\u0142o mn\u00f3stwo ludzi. Kazanie g\u0142osi\u0142 s\u0142ynny kaznodzieja, \u015bw. Jan z Avili. Kazanie wywar\u0142o na Janie wra\u017cenie piorunuj\u0105ce. Ogarn\u0105\u0142 go b\u00f3l za stracone dla wieczno\u015bci lata. Wyda\u0142 g\u0142o\u015bny j\u0119k, rzuci\u0142 si\u0119 na ziemi\u0119, zacz\u0105\u0142 targa\u0107 w\u0142osy i ubranie na sobie. Drapa\u0142 sobie twarz, wo\u0142aj\u0105c: &#8222;Bo\u017ce! Mi\u0142osierdzia!&#8221;. W takim te\u017c stanie wybieg\u0142 na ulic\u0119. Otoczenie my\u015bla\u0142o, \u017ce postrada\u0142 zmys\u0142y. Kilkunastu ludzi pobieg\u0142o za nim, rzuci\u0142o si\u0119 na\u0144 jako na szale\u0144ca, zwi\u0105zano go, wych\u0142ostano dotkliwie i zamkni\u0119to w domu dla ob\u0142\u0105kanych. Dla Jana zacz\u0119\u0142y si\u0119 dni straszliwej katorgi fizycznej i duchowej. Metoda \u00f3wczesnego leczenia tego rodzaju zaburze\u0144 psychicznych polega\u0142a bowiem na zamkni\u0119ciu pacjenta w wilgotnym i zimnym lochu. Przykutego do \u015bciany \u0142a\u0144cuchem bito do utraty przytomno\u015bci i si\u0142. Tak obchodzono si\u0119 z Janem przez 40 dni. Jednak ku zdumieniu oprawc\u00f3w Jan nie tylko si\u0119 nie broni\u0142, ale zach\u0119ca\u0142 ich jeszcze: &#8222;Bijcie! bijcie! to przeniewiercze cia\u0142o; niech ponosi kar\u0119 za swoje winy&#8221;. Stawa\u0142 jednocze\u015bnie bardzo stanowczo w obronie swoich towarzyszy. Kiedy wi\u0119c wypuszczono go na wolno\u015b\u0107, zacz\u0105\u0142 us\u0142ugiwa\u0107 nieszcz\u0119\u015bliwym, by chocia\u017c w cz\u0119\u015bci z\u0142agodzi\u0107 ich dol\u0119.<\/p>\n<p>Szybko Jan przekona\u0142 si\u0119, \u017ce sam niewiele zdzia\u0142a. Za u\u017cebrane pieni\u0105dze zakupi\u0142 w\u0142asny dom, w kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142 postawi\u0107 47 \u0142\u00f3\u017cek. W miar\u0119 nap\u0142ywu ofiar powi\u0119ksza\u0142 szpital i lepiej go zaopatrywa\u0142, by chorzy mieli jak najwi\u0119ksze wygody. Sam ka\u017cdego dnia odwiedza\u0142 swoich podopiecznych, chorych i ubogich, przewi\u0105zywa\u0142 ich rany, pociesza\u0142, leczy\u0142. Nie mniejsz\u0105 troskliwo\u015b\u0107 okazywa\u0142 o potrzeby duchowe swoich podopiecznych, zapraszaj\u0105c kap\u0142an\u00f3w w ka\u017cd\u0105 niedziel\u0119 ze Msz\u0105 \u015bwi\u0119t\u0105 i kazaniem, a nawet z codzienn\u0105 Komuni\u0105 \u015bwi\u0119t\u0105. W ci\u0105gu dnia przewidzia\u0142 czas na wsp\u00f3lne modlitwy &#8211; poranne i wieczorne. Dla unikni\u0119cia zarazy podzieli\u0142 sw\u00f3j szpital na sektory. Za porad\u0105 \u015bw. Jana z Avili w szpitalu leczyli si\u0119 wy\u0142\u0105cznie m\u0119\u017cczy\u017ani. Na parterze by\u0142y miejsca przeznaczone dla bezdomnych i ubogich w\u0119drowc\u00f3w.<br \/>\nTroska o leki, bielizn\u0119, banda\u017ce, \u0142\u00f3\u017cka, op\u0142ata s\u0142u\u017cby i wy\u017cywienie ca\u0142ej za\u0142ogi wymaga\u0142o od \u015awi\u0119tego heroicznego po\u015bwi\u0119cenia. Codziennie udawa\u0142 si\u0119 na miasto i na um\u00f3wionym placu zbiera\u0142 \u017cywno\u015b\u0107 i ofiary pieni\u0119\u017cne. Najcz\u0119\u015bciej one nie wystarcza\u0142y. Wtedy udawa\u0142 si\u0119 do dom\u00f3w mo\u017cnych, b\u0142agaj\u0105c o pomoc tymi znamiennymi s\u0142owy: &#8222;Pom\u00f3\u017ccie sobie, wspomagaj\u0105c ubogich i chorych, bowiem b\u0142ogos\u0142awieni mi\u0142osierni, albowiem oni mi\u0142osierdzia dost\u0105pi\u0105&#8221;. Kiedy wyczerpa\u0142 ju\u017c wszystkie \u015brodki i zad\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119, uda\u0142 si\u0119 do miasta Valladolid, gdzie by\u0142 wtedy dw\u00f3r kr\u00f3lewski. Nie zawi\u00f3d\u0142 si\u0119, dosta\u0142 szczodry zasi\u0142ek od najprzedniejszych pa\u0144 i pan\u00f3w dworu. W swojej \u017carliwo\u015bci apostolskiej nie zapomnia\u0142 o kobietach. Zaj\u0105\u0142 si\u0119 losem kobiet upad\u0142ych. Nawiedza\u0142 je osobi\u015bcie i b\u0142aga\u0142 o zmian\u0119 \u017cycia. Stara\u0142 si\u0119 o uczciwe zabezpieczenie ich losu, by nie musia\u0142y utrzymywa\u0107 si\u0119 z nierz\u0105du. Staruszki i samotne wdowy poleca\u0142 poszczeg\u00f3lnym rodzinom pod opiek\u0119. Niemniej czu\u0142y by\u0142 na los sierot, kt\u00f3rych w\u00f3wczas nie brakowa\u0142o, powierzaj\u0105c je rodzinom, kt\u00f3re zapewnia\u0142y im pewny los. Jan wiedzia\u0142 jednak, \u017ce ci\u0119\u017caru, kt\u00f3ry na siebie na\u0142o\u017cy\u0142, sam nie ud\u017awignie. Nadto trapi\u0142a go troska o przysz\u0142o\u015b\u0107 dzie\u0142a. Zebra\u0142 wi\u0119c ko\u0142o siebie gromadk\u0119 podobnych szale\u0144c\u00f3w Bo\u017cych i tak za\u0142o\u017cy\u0142 now\u0105 rodzin\u0119 zakonn\u0105 dla obs\u0142ugi chorych i opuszczonych. Tak powsta\u0142 zakon Braci Mi\u0142osierdzia, zwany u nas bonifratrami. Za\u0142o\u017cycielowi za\u015b nada\u0142 miejscowy arcybiskup przydomek &#8222;Jana Bo\u017cego&#8221; i takim go znamy. \u015awi\u0119ty Jan Bo\u017cy zmar\u0142 na kl\u0119czkach 8 marca 1550 r. w wieku 55 lat. Papie\u017c Leon XIII og\u0142osi\u0142 \u015bw. Jana Bo\u017cego wraz ze \u015bw. Kamilem de Lellis patronem szpitali i chorych (1886). Papie\u017c Pius XI wyznaczy\u0142 go na patrona piel\u0119gniarzy i s\u0142u\u017cby zdrowia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awi\u0119ty Jan Bo\u017cy, zakonnik Jan Cidade urodzi\u0142 si\u0119 w Portugalii w roku 1495. Gdy Jan mia\u0142 8 lat, zjawi\u0142 si\u0119 w jego domu jaki\u015b podr\u00f3\u017cny, kap\u0142an, i prosi\u0142 o nocleg. Przy wieczerzy go\u015b\u0107 opowiada\u0142 o krajach, kt\u00f3re zwiedzi\u0142. Kiedy dnia nast\u0119pnego opu\u015bci\u0142 dom, zauwa\u017cy\u0142 przy sobie ch\u0142opca, kt\u00f3ry postanowi\u0142 towarzyszy\u0107 kap\u0142anowi w drodze. Uczyni\u0142 to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":308,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"site-sidebar-layout":"default","site-content-layout":"default","ast-site-content-layout":"","site-content-style":"default","site-sidebar-style":"default","ast-global-header-display":"","ast-banner-title-visibility":"","ast-main-header-display":"","ast-hfb-above-header-display":"","ast-hfb-below-header-display":"","ast-hfb-mobile-header-display":"","site-post-title":"","ast-breadcrumbs-content":"","ast-featured-img":"","footer-sml-layout":"","theme-transparent-header-meta":"default","adv-header-id-meta":"","stick-header-meta":"","header-above-stick-meta":"","header-main-stick-meta":"","header-below-stick-meta":"","astra-migrate-meta-layouts":"default","ast-page-background-enabled":"default","ast-page-background-meta":{"desktop":{"background-color":"var(--ast-global-color-4)","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""},"tablet":{"background-color":"","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""},"mobile":{"background-color":"","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""}},"ast-content-background-meta":{"desktop":{"background-color":"var(--ast-global-color-5)","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""},"tablet":{"background-color":"var(--ast-global-color-5)","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""},"mobile":{"background-color":"var(--ast-global-color-5)","background-image":"","background-repeat":"repeat","background-position":"center center","background-size":"auto","background-attachment":"scroll","background-type":"","background-media":"","overlay-type":"","overlay-color":"","overlay-opacity":"","overlay-gradient":""}},"footnotes":""},"categories":[53],"tags":[],"class_list":["post-319","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-patroni"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/319","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=319"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/319\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1639,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/319\/revisions\/1639"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/308"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=319"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=319"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dsz.katowice.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=319"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}