Książka „Contra In Vitro” to najciekawsze studium bioetyczne poświęcone w całości problematyce sztucznego zapłodnienia, jakie możemy dziś znaleźć na polskim rynku wydawniczym.
Książka autorstwa księdza profesora Artura Jerzego Katolo została niedawno wydana przez Instytut Globalizacji.
Autor w sposób naukowo-praktyczny przedstawia problem nie tylko samych metod in vitro i in vivo, ale i wynikające z jej stosowania konsekwencje moralne, społeczne i socjologiczne a nade wszystko ukazuje (jako jeden z niewielu piszących o tej metodzie sztucznego powstawania życia) dramat osoby ludzkiej – dziecka poczętego.
W celu opracowania zagadnienia zawartego w tytule, autor posłużył się tzw. metodą trójkąta, zawierającą w sobie trzy wymiary: techniczny, antropologiczny i moralny. Podział ten nadaje jasności całościowej odpowiedzi na pytanie o zasadność i moralność sztucznego powołania życia (bez uwzględnienia klonowania). Zapoznaje nas z wglądem w istotę rzeczy; mówiąc językiem fenomenologicznym – prowadzi przez wszelki wgląd ejdetyczny w to – skądinąd zakłamane przez opinię publiczną – zjawisko, jakim jest metoda sztucznego powołania do życia.
Metody sztucznych zapłodnień
Pierwsza część książki – jak wspominałem – oparta została na analizie jednego z trzech wymiarów metody trójkąta – analizie technicznej. Profesor Katolo – za włoskimi bioetykami i moralistami, takimi jak M. Aramini, F. Bellino, R. Colombo, M. Doldi, E. Sgreccia, D. Tettamazni – ukazuje doskonalenie się różnych technik kreowania życia ludzkiego. Nawiązując do historii eksperymentowania nad embrionem ludzkim, poznajemy mechanizm doskonalący tę metodę i możemy się przekonać – na mocy racjonalnego wglądu – że stoi za tym nie troska o dobro człowieka, ale egoistyczno-utylitarna filozofia, która coraz bardziej narzuca nam nowy, wspaniały obraz rzeczywistości, w którym słowa typu: „doskonały”, „perfekcyjny”, „idealny” nabierają znaczenia totalitarnego. Wystarczy przestudiować podrozdział zatytułowany: „Metody in vivo” czy „Metody in vitro”, by zobaczyć, w jakim stopniu życie ludzkie, życie człowieka przychodzącego na świat, zostało stechnicyzowane odbierając mu nie tylko religijno-metafizyczną wartość, ale wręcz traktując je jedynie i wyłącznie jako przedmiot pragnień, partycypacji własnego egoizmu i chciejstwa – użytecznego dla mnie.
Ks. prof. Artur Katolo wymienia wiele rodzajów metod, z jakimi w przestrzeni publicznej się nie zetkniemy, nie z winy naukowości ich twierdzeń, ale z mocy propagandy, jaka pojawiła się wraz z instytutami eksperymentatorskimi, klinikami in vitro, głoszącymi tylko i wyłącznie nieprawdziwe twierdzenia typu: „wyleczymy Twoją bezpłodność”. Nieprawdziwość tego stwierdzenia łatwo można rozpoznać po definicji sztucznego zapłodnienia, które mówi, że są to „różne metody techniczne podjęte dla uzyskania poczęcia ludzkiego w inny sposób niż przez stosunek płciowy mężczyzny i kobiety”. Instrukcja rozważa „zapłodnienie jaja w próbówce i sztuczną inseminację przez przeniesienie w narządy rodne kobiety spermy pobranej wcześniej od mężczyzny”. Propaganda klinik in vitro polega właśnie na tym, że wmawia się ludziom dotkniętym chorobą (jaką jest niewątpliwie niepłodność), że się ich poddaje leczeniu bezpłodności. Nie jest to leczenie, ale sztuczno-techniczna metoda próby zapłodnienia poprzez eksperyment. Warto wymienić za księdzem Katolo kilka metod sztucznego kreowania życia w celu przekonania się, że proceder ten obejmuje różne, przeróżne eksperymenty na osobie ludzkiej: 1. Metody in vivo: IAC (Inseminazione Artificiale Omologa) – sztuczne zapłodnienie homologiczne; IAD (Inseminazione Artificiale di Donatore) – sztuczne zapłodnienie heterologiczne; TIG (Trasferimento Intratubarico di Gameti) – wewnątrzjajowodowe przeniesienie gamet. 2. Metody in vitro: FIVET – Fertilization In Vitro and Embryo Transfer) – doporowadzenie do kontaktu gamet w próbówce; ZIFT – wewnątrzjajowodowe przeniesienie zygoty; TET – wewnątrzjajowodowe przeniesienie embrionu.
Owocem technicznej możliwości sztucznego powołania istnienia ludzkiego jest, wg. księdza profesora, pojawienie się tzw. Człowieka Przezroczystego, czyli osoby dającej się manipulować. „Ta przezroczystość – pisze prof. Katolo – coraz bardziej zaczyna zajmować miejsce tajemnicy osoby ludzkiej, czyli tajemnicy świata przeżyć, początku i końca konkretnego człowieka”.
Fundament antropologiczny
Drugi wymiar – antropologiczny – metody trójkąta, zachęca nas do zdefiniowania pojęcia: „osoba ludzka”, „człowiek”. Należy zatem odpowiedzieć na pytania, jaki wpływ ma techniczna metoda sztucznego kreowania życia – jako wartość sama w sobie – na człowieka?
Ksiądz Katolo do wyjaśnienia antropologicznego wymiaru i dla zobrazowania i zdefiniowania głównych pojęć i założeń, dotyczących pytania: „Kim jest człowiek?” posłużył się literaturą religijną, filozofią personalistyczną (wojtyliańską), jak również teorią tomistyczną. Przywołane pytanie ks. prof. Ślipko: „Czy człowiek jest bytem przyrodniczym uformowanym przez siły materii i poddanym powszechnie materiom rządzącym prawom, czy też reprezentuje jakąś odrębną klasę istnień i czym się od reszty świata wyróżnia?”, koresponduje z myślą kard. Karola Wojtyły stwierdzającego, że „Człowiek jest przedmiotowo «kimś» – i to go wyodrębnia wśród bytów widzialnego świata, które przedmiotowo są zawsze tylko «czymś»”.
W dalszej części ks. Katolo odwołuje się do obrazu stworzenia świata i człowieka, przedstawionego w Księdze Rodzaju, gdzie poddaje logicznej interpretacji akt stwórczy Boga, ukazując uniwersalne pojęcie „godności ludzkiej” w porządku natury. Ufundowanie bioetyki w orientacji metafizycznej stanowi mocny argument przeciwko utylitarystom, ukazując fakt, że samo doświadczenie życiowe, egzystencja, nie tłumaczy się samo przez się, ale poszukuje istnienia i istoty w osobowej naturze człowieka. Autor podaje bardzo ciekawą analizę cielesności człowieka w interpretacji wojtyliańsko-tomistycznej, która pokazuje coś dzisiaj bardzo zapomnianego i deficytowego a mianowicie, że ciało nie jest czymś tylko i wyłącznie, co się ma, ale nadto, jest osobowym „ja”. „Cielesność ludzka – pisze ks. Katolo – jest specyficznym sposobem istnienia ducha ludzkiego: ciało objawia człowieka i ukazuje go jako osobę”. Jak takie pojęcie cielesności, osoby ludzkiej koresponduje z teoriami, definicjami współczesnego świata utylitarystycznego? Dlaczego w klinikach in vitro nie traktuje się człowieka w całokształcie jego twórczej i niepowtarzalnej istoty, jako ciała i ducha? Brak bowiem języka personalistycznego w podejściu do sztucznego i technicznego kreowania życia ludzkiego, powodującego zniekształcenie prawdziwego i rzetelnego obrazu człowieka.
Ksiądz profesor Artur J. Katolo kończy analizę aspektu antropologicznego podrozdziałem stricte religijnym: „Godność Osoby Ludzkiej w porządku zbawczym (Wcielenie i Pascha)”. Przywołanie w tym miejscu teologicznych wniosków nie jest zabiegiem w ciemno, który dla wielu racjonalistów i osób niewierzących może być odebrany jako brak-argumentów, ale ma zabieg stricte poznawczy, przez który łatwiej dostrzec tzw. status ontologiczny embrionu ludzkiego, o którym ks. Katolo pisze również w wymiarze antropologicznym. Zarzuty wobec katolickich bioetyków i podpieranie się argumentacją teologiczną nie mają sensu i są twierdzeniami nieprawdziwymi, gdyż – jak pisze autor – „Zdaniem wielu przeciwników uznania życia osobowego w embrionie ludzkim, sama przynależność biologiczna do gatunku homo sapiens nie świadczy jeszcze o statusie osobowym danego istnienia. Ich zdaniem muszą istnieć jakieś cechy «wyróżniające» osobę ludzką od świata zwierząt. Dopiero pojawienie się określonych cech, lub też spełnienie określonych funkcji, decyduje o tym, czy ktoś jest osobą, czy też nie; te wszystkie koncepcje można określić wspólnym terminem «koncepcji empiryczno-psychologicznych»”. Sytuacja nakreślona powyżej jest bardzo oczywista: teologia pomaga zrozumieć status osobowy człowieka od jego poczęcia do naturalnej śmierci, natomiast utylitaryści, pragmatycy, osoby eksperymentujące na embrionach ludzkich, za wszelką cenę szukają możliwości nadania statusu osobowego istocie ludzkiej w jego najpóźniejszym stanie (w jakim? – dalej toczy się bój o to, kiedy możemy powiedzieć, że człowiek jest człowiekiem, że ma tzw. osobowe prawo do życia). Dlatego zadziwiające jest to, że tak wielu „katolików” naszego życia publicznego wypowiada się za refundacją zabiegów sztucznego i technicznego kreowania życia ludzkiego.
Ocena moralna sztucznego zapłodnienia
Kończąc analizę techniczno-antropologiczno-moralną problemu metody sztucznego kreowania życia ludzkiego, autor skupia się na czterech zasadach tzw. osądu moralnego: zasadzie poszanowania życia ludzkiego, zasadzie wolności i odpowiedzialności, zasadzie całościowości i zasadzie solidarności. Patrząc potocznie na powyższe zasady, mamy wrażenie, że są to a priori normy, jakie obejmują każdego człowieka, bez względu na wyznawane poglądy czy idee. Niestety, analiza pokazuje, że tak nie jest.
Warto na początku przytoczyć dokument „Donum Vitae” Kongregacji Nauki i Wiary, który mówi, że „(…) pragnienie dziecka ze strony małżonków jest czymś naturalnym. Wyraża powołanie do ojcostwa i macierzyństwa wpisanego w miłość małżeńską. To pragnienie może być jeszcze silniejsze, jeśli para małżeńska jest dotknięta nieuleczalną bezpłodnością. Małżeństwo nie przyznaje jednak małżonkom prawa do posiadania dzieci, lecz tylko prawo do podjęcia takich aktów naturalnych, które same przez się są przyporządkowane przekazywaniu życia”. Mamy więc pierwszy moralny osąd – człowiek jest celem samym w sobie, nigdy nie może być wykorzystany jako środek prowadzący do celu (nawet najbardziej szlachetnego). Maksyma oczywista, dziwi więc tak duża chęć sprzeniewierzenia się tej zasadzie. Wszelkie zasady normujące relacje człowiek – człowiek, muszą mieć podłoże osobowe, personalistyczne. Pamiętamy z historii, że wszelka zamiana tych norm, warunkowała zbrodnie i kończyła się wzajemnym rozlewem krwi. Dzisiejsza sytuacja społeczno-polityczna sprzyja ponownie nastawieniu przeciwnym temu, co zostało uznane a priori za oczywistość. Metoda sztucznego zapłodnienia została uznana za cel, za dobro samo w sobie z pominięciem najważniejszego faktu: początek życia = zapłodnienie.
Ks. prof. Katolo przywołuje słowa ks. T. Stycznia, współpracownika Pontificia Academia Pro Vita, który mówi: „(…) troska o dobro, którym jest człowiek, wymaga w pierwszym rzędzie zabezpieczenia prawem stanowionym jego życia. Nie można bowiem powiedzieć «tak» człowiekowi jako człowiekowi, nie mówiąc «tak» jego życiu. Człowiek jest bowiem tym, kim jest, o ile w ogóle jest, co – w warunkach tego świata znaczy: o ile żyje. (…) Kto wtedy mówi «nie» życiu człowieka, ten mówi «nie» człowiekowi jako człowiekowi. Stąd fundamentalne znaczenie afirmacji istnienia człowieka: tego, że jest – dla afirmacji istoty człowieka: tego, kim jest”. Nie możemy więc utrzymać stanowiska, że w wyniku sztucznej reprodukcji in vitro nie ginie konkretny człowiek. Negując istnienie osobowe embrionu ludzkiego, odmawiamy tym samym prawa do życia konkretnemu człowiekowi.

Książką „Contra In Vitro” jest jedną z najbardziej pełnych, sumiennie ukierunkowanych odpowiedzi na pytanie o status moralno-antropologiczny metody sztucznej reprodukcji. Po jej przeczytaniu, czy to dla katolika, czy dla osoby niewierzącej i nie ufającej nauce Kościoła katolickiego w materii etycznej czy bioetycznej, nie będzie można zanegować podstawowej tezy, że embrion ma status osoby ludzkiej.
Autor dodał jeszcze ostatni rozdział w swojej pracy, poświęcony szczególnie osobom wierzącym, przynależącym do Kościoła katolickiego, a przeżywającym dramat bezpłodności, o znamiennym tytule: „Moralna ocena sztucznego zapłodnienia w świetle zasady «małżeństwo jako wspólnota osób»”. Mowa jest w nim o oblubieńczym charakterze miłości małżeńskiej, o darze, o zjednoczeniu cielesnym i duchowym etc. Są tam przypomniane ponownie główne zasady i normy, nie tyle moralne i etyczne, ale wieczne, które muszą zostać niezmienne dla ratowania życia ludzkiego.
Ufam, że książka księdza Artura J. Katolo „Contra In Vitro” przyczyni się do szczegółowego wglądu w strukturę sztucznego ingerowania w powstawanie życia, ukazując destruktywne, wręcz zbrodnicze założenia owej – na pozór bardzo ludzkiej – metody, jaką jest in vitro.
SEBASTIAN MORYŃ
Ks. prof. Artur Jerzy Katolo, Contra In Vitro, Instytut Globalizacji, Warszawa 2010.
Do kupienia: http://globalizacja.org/node/337
źródłó: http://www.fronda.pl/a/contra-in-vitro-studium-nad-holocaustem-xxi-wieku…