Czy lekarz o osobowości Judyma jest już tylko reliktem?
Współcześni Judymowie.
Na tej stronie internetowej poświęconej Katolickiemu Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich pragniemy ukazywać piękno zawodu lekarza, wielkość powołania lekarskiego w służbie człowiekowi. Jest to bowiem bardziej powołanie niż zawód. Obejmuje swym zasięgiem nie tylko samych lekarzy, ale wszystkich tych, którzy współpracują z lekarzem dla dobra chorego. Wszystkich tych, których do tak niedawna określano mianem ? służba zdrowia, a którzy uczestniczą, choćby pośrednio, w procesie rozpoznawania, prognozowania i leczenia chorego. Na usługach medycyny jest nauka: zwłaszcza nauki biologiczne, zdobycze techniki, szczególnie elektroniki oraz potężnie rozbudowany przemysł farmaceutyczny. A przy łóżku chorego na sali zabiegowej czy operacyjnej staje tylko lekarz z pielęgniarką lub instrumentariuszką. Od nich zależy odzyskanie zdrowia chorego na tyle na ile pozwala na to współczesna wiedza. Od lekarza zależy w jaki sposób wykorzysta zdobycze wiedzy dla dobra chorego, od jego umiejętności przełożenia wiedzy na praktykę. A także od jego umiejętności manualnych i cech osobowości. Właściwa i ofiarna pielęgnacja chorego nie tylko może przywrócić mu zdrowie, ale często ratuje życie chorego. Ale medycyna to nie tylko wiedza. To też sztuka. Jeden z wielkich lekarzy ? humanistów, prof. Mieczysław Gamski z Gdańska , zmarły u schyłku ubiegłego wieku, tak to wyraził: ?Medycyna jest nie tylko nauką budowaną rozumem ale i sztuką kreśloną sercem i intuicją?. Można powiedzieć więcej ? i nie będzie to ani przesadą ani poezją, że medycyna to wyrażona w czynie miłość do człowieka, do człowieka zniewolonego chorobą. Ten wzór miłości miłosiernej, niedościgniony, my chrześcijanie, spotykamy na kartach Ewangelii, chociażby w obrazie ofiarnego samarytanina. I w tym wymiarze każdy 1lekarz, każda pielęgniarka może się odnaleźć. W medycynie odczytanej jako służba choremu jest miejsce dla wszystkich, dla geniuszy myśli, umysłów odkrywczych jak i tych, którzy ?tylko? korzystają ze zdobyczy wiedzy praktykując medycynę stosowaną, czy łącząc jedno i drugie. W lipcu 1999 roku w Akademii Medycznej w Gdańsku została odsłonięta tablica upamiętniająca życie i działalność tragicznie zmarłej w Elblągu lekarki śp. Aleksandry Gabrysiak (1942-1993). Przy tej okazji ówczesny Rektor tej Uczelni powiedział: ?Jest to niezwykła uroczystość, bowiem po raz pierwszy w historii naszej Uczelni społeczność akademicka czci w ten sposób szeregowego lekarza, bez tytułów naukowych, bez osiągnięć naukowych czy administracyjnych. Przez odsłonięcie tej tablicy ukazujemy dzisiaj światu lekarskiemu, a także adeptom sztuki lekarskiej, więcej całej Polsce ? piękno zawodu lekarza. Aleksandra Gabrysiak, Doktor Ola, jak ją powszechnie nazywano, wyniosła ten zawód na szczyty, całym swym życiem świadczyła o wielkości powołania lekarskiego. Czynienie dobra było jej pasją. Nie wahała się złożyć własnego życia w ofierze?. W rok po jej śmierci w 1994 roku Rada Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku ustanowiła nagrodę im. Aleksandry Gabrysiak. Nagroda ta przyznawana jest co roku lekarzom wyróżniającym się ofiarną działalnością społeczno-lekarską na podobieństwo Patronki Nagrody. I tak w województwie pomorskim powstał ?poczet lekarzy judymów?. Na tej stronie internetowej będziemy przedstawiać kolejno sylwetki tych lekarzy, dla których medycyna była i jest pasją życia, jest powołaniem. Zachęcamy środowiska lekarskie z całej Polski, aby nie szczędziły trudu i wydobywali z zapomnienia lekarzy ?judymów?, zwłaszcza tych ?szeregowych? i umieszczali ?dobrą nowinę? o powołaniu, o zawodzie lekarza, a także pielęgniarki na tej stronie internetowej. 2Doktor Ola z Elbląga rozpocznie ten poczet lekarzy. Jej poświęcimy najwięcej miejsca publikując wspomnienia jej pacjentów, podopiecznych, przyjaciół, przedstawicieli duchowieństwa, także hierarchicznego, studentów medycyny i innych.